Oswajanie Judasza

            Judasz nie przestaje fascynować. Po wiekach złej prasy stał się źródłem inspiracji dla pisarzy, dziennikarzy, chętnie sięgają do tej postaci również reżyserzy filmowi. Co ciekawe pojawiły się nawet nowe ujęcia teologiczne. Chodzi o takich autorów jak Geza Vermes i Hyam Maccoby. Ten pierwszy jest autorem fundamentalnych ustaleń na temat postaci występujących w Nowym Testamencie, ten drugi natomiast podstawowej pracy właśnie na temat mitu Judasza stojącego u źródeł chrześcijańskich wyobrażeń na temat Żydów i judaizmu. Pisze Maccoby: „Może się wydawać, że to dziwny zbieg okoliczności, iż spośród dwunastu uczniów Jezusa ewangeliczna opowieść czyni zdrajcą akurat tego, którego imię jest równocześnie nazwą narodu żydowskiego”. I dodaje: „Został wyznaczony do odegrania zgubnej dla niego, lecz niezbędnej mitologicznej roli, właśnie ze względu na swoje imię”. W taki oto sposób Judasz stał się „figurą sprawczą” historii. Już nie fakty interesują wyznawców Jezusa, ale fantazyjne wyobrażenia.

Odkryta w 2006 roku Ewangelia Judasza, mimo sensacyjnej otoczki, która towarzyszyła temu odkryciu, niewiele wniosła do naszej wiedzy na temat jej tytułowego bohatera. Przede wszystkim dlatego, że została napisana 50 lat po znanych nam tekstach Nowego Testamentu, co jednak nie oznacza, że poznanie jego treści po wiekach zapomnienia przeszło bez echa. Owszem ożywiło zainteresowanie postacią Judasza i wniosło sporo światła w charakter wewnętrznych sporów rodzącego się chrześcijaństwa, które właśnie wtedy wypracowywało zręby własnej doktryny. Jednym z powodów umiarkowanego znaczenia wspomnianego odkrycia jest fakt, że to nie teksty, ale obrazy, rzeźby i udramatyzowana liturgia, szczególnie w okresie Wielkanocy, kształtowały myślenie chrześcijan w przeważającej części pozbawionych umiejętności czytania. Ma więc rację wspomniany Maccoby gdy stwierdza, że to właśnie dramaty pasyjne „przyczyniły się w największej mierze do utrwalenia wypaczonego wizerunku Judasza jako potencjalnego narzędzia antysemickiej indoktrynacji”. Podobną funkcję miał tzw. „dzień Judasza”, którego punktem kulminacyjnym było palenie kukły apostoła zdrajcy. Jednak najwięcej nasze spotkanie zawdzięcza książce Petera Stanforda, Judasz. Biografia kulturowa, wydanej po polsku w 2016 roku. Chętnych zachęcam do lektury przed spotkaniam byśmy mieli się o co spierać!

Spotkanie ze Stanisławem Obirkiem odbędzie się 16 kwietnia 2018 r. o godz. 18.00 w Pałacu Staszica w Warszawie.